Translate

czwartek, 17 stycznia 2013

7. Podkręć swój metabolizm.

To takie proste, a każdy o tym zapomina. Oto kilka porad jak podkręcić swój metabolizm.

1. Pięć posiłków dziennie o stałych porach, najlepiej co 3-4 godziny- aby Twój metabolizm działał na pełnych obrotach przez cały dzień!
2. Ostre papryczki- kapsaicyna, związek znany od dawna, zawarty w ostrych papryczkach daje nam kopa, zwiększa metabolizm i ogranicza łaknienie.
3. Pełne ziarna- to źródło błonnika i złożonych węglowodanów, które pomagają przyspieszyć nasz metabolizm. Ale trzeba uważać i wybierać tylko pełne ziarna i nie sugerować się pięknym opakowaniem.
4. Kawa- kofeina "naturalnie" pobudza ośrodkowy układ nerwowy. Twoja codzienna filiżanka kawy może zwiększyć metabolizm 5-7 procent.
5. Ocet- ocet ma mnóstwo właściwości zdrowotnych, a w tym zdolność do spalania tłuszczu. Badania wskazują, że jest w nim kwas, który współpracuje z pewnymi genami w organizmie, które powodują rozbicie tłuszczu. Stabilizuje też poziom cukru we krwi przez co nie rzucamy się na jedzenie.
6. Cytrusy- pozwalają spalić tłuszcz i utrzymać metabolizm w ryzach. Następnym razem, gdy będziesz chciała coś przekąsić złap za grejfruta lub pomarańczę aby utrzymać metabolizm w ryzach.
7. Przyprawy- są jedną z najłatwiejszych rzeczy do włączenia do naszej diety, aby utrzymać wysokie tempo przemiany materii! Najbardziej ostre przyprawy takie jak kurkuma i cynamon spowodują najlepszą pracę naszego organizmu zwiększając temperaturę organizmu, przyspieszając tym samym proces spalania tłuszczu.

A jeśli chodzi o mnie to postanowiłam zjadać 1100-1400 kcal dziennie. Chudnę! Wszystko jest na dobrej drodze. Zaczęłam ćwiczyć Killera Ewy Chodakowskiej, a A6W dobiła dziś dumny dzień dziewiąty! Jak wam idzie dziewczyny? 

piątek, 11 stycznia 2013

6. Warzenie produktów jest ważne - dieta 1000kcal

Dzień dobry wszystkim!

Chciałam dzisiaj poruszyć ważny temat. Jeśli jesteśmy na diecie to zanim zjemy danie zastanówmy się nad jego kalorycznością. Ja od kilku dni byłam na diecie... przynajmniej tak mi się wydawało. Zjadałam 5 zdrowych posiłków i wydawało mi się, że wszystko jest okej. Waga sprzed tygodnia 60 kg. Dziś dla kontroli weszłam na wagę, a tu 60,1 kg. Bardzo mnie to zastanowiło. Pierwsza myśl, która wpadła mi do głowy- jem za duże porcje? Dziś rano zważyłam moje płatki owsiane, muesli i mleko chcąc osiągnąć 200kcal. Okazuje się, że każdego ranka jadłam 2 razy większe porcje, co dawało mi 400 kcal w samym śniadaniu. Z innymi posiłkami nie było inaczej. Okazuję się, że do tej pory zjadałam 2 tys-3 tys kcal dziennie myśląc, że jestem na diecie! Obłęd! Jestem w szoku, ale nie poddam się. Od teraz postanowiłam wszystko co się da mierzyć i liczyć, aby dziennie zjadać 1000kcal. Ktoś może powiedzieć, że mu się nie chcę, że to przesada, a ja powiem, że warto kontrolować swój talerz.

Przede mną 10 kg do zrzucenia. 60,1 kg przy 166cm wzrostu. Daję sobie czas do końca kwietnia. Chudnąc 1 kg tygodniowo mogłabym osiągnąć wymarzoną wagę wcześniej, ale pozwolę sobie na 1 dzień gdzie mogę zjeść coś zakazanego i napić się alkoholu (oczywiście z umiarem, bo wszystko ma kalorie). Do tego 30 przysiadów i A6W (dziś dzień 4) oraz 2 razy w tyg jeżdżę 2 godz na rowerze, a planuję jeszcze dołączyć 3 razy w tyg Ewkę Chodakowską Killer.

Kto chce rozpocząć walkę o wymarzoną sylwetkę ze mną? Zapraszam!!


poniedziałek, 7 stycznia 2013

5. Jesteś tym co jesz!

Wczoraj oglądałam bardzo ciekawy film o zdrowym odżywianiu i o tym jaki wpływ ma ono na nasz organizm, na samopoczucie i również na różne, bardzo powszechne choroby. Serdecznie zapraszam was do obejrzenia tego filmu. Napiszcie w komentarzach co myślicie po obejrzeniu tego filmu? Jestem ciekawa waszych opinii.

http://vimeo.com/9796160

niedziela, 6 stycznia 2013

4. Noworoczne postanowienia

Cześć dziewczyny!
Serdecznie witam Was po długim okresie rozłąki spowodowanym brakiem czasu i weny do pisania. Nadszedł jednak czas kiedy trzeba powiedzieć sobie dość! I zacząć wszystko od nowa :)

W dzisiejszym poście chciałam poruszyć temat noworocznych postanowień. Z tego co słyszałam to najczęstszymi postanowieniami są: schudnę, będę szczęśliwa, zacznę się uczyć, spełnię swoje marzenia i zarobię dużo pieniędzy.
Korzystając z okazji chciałabym zrobić swoją listę postanowień noworocznych. Wiem, że już 6-sty styczeń, ale jakoś tak nie miałam wcześniej do tego głowy. W moim przypadku będą to postanowienia-marzenia:
1. Rzucę palenie (tak, tak, od kilku lat tkwię w tym okropnym nałogu)
2. Schudnę do 52 kg (moim marzeniem jest 50 kg, ale nie wiem czy nie będę wtedy wyglądała jak kościotrup, a poza tym wydaję mi się to trochę nieosiągalne)
3. Zwiedzę Edynburg, Londyn i miasteczka w Irlandii
4. Będę ćwiczyć przynajmniej 3 razy w tygodniu. Nie chodzi tu tylko o zrzucenie wagi, ale gdy ćwiczę w moim organizmie zachodzą zmiany- uwalniają się endorfiny- jestem szczęśliwsza, mam ochotę do życia i do spełniania moich marzeń! Zawsze chciałam ćwiczyć codziennie, ale niestety nie jest mi łatwo być systematyczną. Moim celem jest ćwiczenie 3 razy w tyg skalpel i 3 razy w tyg bieganie. Zacznę po prostu od 3 razy w tyg ćwiczeń- obojętnie jakich byle aeroby
5. Będę odżywiać się zdrowo- 5 zdrowych posiłków dziennie w tym dużo warzyw i owoców
6. 2 litry płynów dziennie- woda, herbatki owocowe i zielona
7. Codziennie nauka słówek angielskich i gramatyki
8. Uczyć się francuskiego (zaczęłam prywatne lekcje u koleżanki, która jest francuską)
9. Dostać się na studia tłumacz przysięgły języka angielskiego od października
10. Ograniczyć alkohol
11. Oszczędzać

A jakie są wasze noworoczne postanowienia? Piszcie więc bo bardzo mnie to interesuje gdyż w dalszym ciągu szukam inspiracji!